Turystyka

Zimowy urlop – Francuskie Alpy czy Polskie stoki?

Zimowy urlop - Francuskie Alpy czy Polskie stoki?
Zimowy urlop - Francuskie Alpy czy Polskie stoki?

Zaczęły się wakacje i większość zimowych zajawkowiczów wie, że to czas na rozglądanie się, za miejscem na zimowy urlop. Organizatorzy wyjazdów ruszają we wrześniu z pre-bookingiem, oferty na stronach są aktualizowane, tylko pozostaje wybrać.

Polskie stoki przyciągają cenami skipassów i odległością. Dlaczego więc coraz więcej Polaków wybiera narty we Francji?

Odpowiedź jest prosta. Za niewiele większe pieniądze (albo nawet takie same), można dostać się do Francji w podobnym czasie co np.z Warszawy do Szczyrku. Lot samolotem do Genewy trwa 2h, transfer do np. La Rosiere trwa maksymalnie 3h.

Kto choć raz ujrzał Alpy i zjechał ze stoku, zawsze będzie chciał wrócić. Po pierwsze rewelacyjnie przygotowane trasy, dodatkowo bezpieczne i nowoczesne wyciągi. Po drugie wybór noclegów: apartamenty, domki, kwatery i hotele. Skipass zazwyczaj obejmuje od paru dziesięciu do setek kilometrów tras. Warto zwrócić uwagę, że są to miejsca dla każdego: początkujących, średnio-zaawansowanych i zaawansowanych. W Alpy co roku wyjeżdża setki rodzin, singli i ekip. Sezon zaczyna się już w listopadzie i trwa aż do maja, w terminach można przebierać bez przeszkód.

Poza trasami, noclegami i możliwością komfortowego dojazdu, czekają na nas lokalne knajpki i bary. Atrakcje zarówno dla fanów sportów ekstremalnych, jak i spokojniejsze zabawy dla rodzin.

Korzystając z usług organizatora wyjazdów, w cenie wyjazdu zazwyczaj jest transport, skipass, nocleg, atrakcje i ubezpieczenie. W niektórych przypadkach jest to taki sam koszt (a może i tańszy) jak wyjazd na własną rękę do Polskiego ośrodka narciarskiego.

Oczywiście, warto odwiedzić nasze rodzime piękne góry, wypróbować nowe wyciągi i trasy. Jednak nie ma co liczyć na wysoki progres, jeśli chodzi o śmiganie na nartach/snowboardzie. Brakuje nowoczesnych wyciągów, za to nie brakuje kolejek, w których stoi się długie minuty, przed wjazdem na stok. Wiele do życzenia pozostawiają noclegi, a dokładniej ich koszt. Atrakcje iście góralskie znajdziemy bez problemu, ale nie liczmy na szczególne możliwości sportowe (chyba że macie dodatkowy większy budżet).

Koniec końców, najważniejszym jest pojechać w góry i wrócić całym i zdrowym! Wcześniej dokładnie należy przeglądać oferty i porównywać je z własnymi możliwościami.

Nie każdy organizator chce Wam wcisnąć najdroższą ofertę, kompletnie nie dopasowaną do Waszych oczekiwań. A wybór miejsca? Najlepiej zjeść Kwaśnicę w Szczyrku, a potem wybrać się na narty we Francji!