Jedzenie i napoje

Najdziwniejsze potrawy świąteczne

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Coraz więcej z nas marzy już o pysznym karpiu, zupie grzybowej, barszczu z uszkami albo kutii i makówkach. W dzisiejszym tekście zamiast rozpływać się nad doskonale znanymi nam smakami, chcielibyśmy przedstawić Wam najciekawsze świąteczne potrawy spożywane na świecie.

 

Boże Narodzenie jest wszędzie

Kultura chrześcijańska odcisnęła ogromne piętno na Europie i Ameryce. Jak to się jednak stało, że Boże Narodzenie obchodzą np. Japończycy? Świat się globalizuje, a razem z nim globalizuje się biznes. Święta są zaś doskonałym przykładem skomercjalizowania wydarzenia, a wiadomo komercja to pieniądze, a te nie znają granic. Niemniej jednak co kraj, region, to obyczaj, dlatego więc kuchnia 24 i 25 grudnia w różnych rejonach globu jest diametralnie inna.

 

Rudolf nie dożył świąt

Każdy kojarzy bajkę o Rudolfie, czerwononosym reniferze, którzy dowodzi w zaprzęgu Świętego Mikołaja.  Być może jednak dzieci z Islandii nie znają tej bajki, zajadają się bowiem pasztetem z renifera. Mikołaj jest chyba jednak odważny (albo ma dużo reniferów) bo pomimo takich upodobań kulinarnych co roku odwiedza tę mroźną krainę.

 

Ponche a la Romana

W Europie dość popularnym alkoholowym deserem pitym podczas świąt jest likier jajeczny. W Chile występuje jego daleki kuzyn. Wykonywany z żółtka, szampana i soku ananasowego Ponche a la Romana to klasyczny long drink na święta. Często występuje też wersja bez żółtka, które zastępują lody ananasowe.

 

Wigilia w KFC

Czego można spodziewać się po narodzie, który ma batoniki KitKat o smaku wasabi? Odpowiedź jest prosta wszystkiego. W większości krajów podczas świąt zajadamy się smakołykami przyrządzonymi w domu. Nikt nie wpadł by na to by np. w dzień Bożego Narodzenia iść np. do „Mc’a” zamiast na porządny domowy obiad. W Japonii od wielu lat tradycją są zaś… kubełki kurczaka z KFC. Brzmi dziwnie? To nie koniec. Do tych lokali szybkiej obsługi przybywają wtedy takie tłumy, że wielu aby otrzymać swój upragniony kubełek rezerwuje go nawet kilka tygodni przed świętami.  No cóż, dla niektórych ulubioną potrawą świąt jest karp a dla innych panierowany kurczak.

 

Chipsy

Pozostańmy jeszcze chwilę w Japonii. Każdy z nas spotkał się ze świątecznymi edycjami słodyczy. Inne opakowania, trochę inne smaki, może w prezencie jakiś gadżet do kolekcji. Tak wygląda to u nas. Japończycy zajadają się zaś chipsami Pringles o smaku cynamonu czy innych korzennych przypraw. Przekąska ta cieszy się u nich tak dużą popularnością, że można ją spokojnie zaliczyć do potraw świątecznych i porównać z naszymi piernikami.

 

Smahalove

Danie to pochodzi z Norwegii i jest jednym z świątecznych przysmaków. Jeśli nazwa nic Wam nie mówi już śpieszymy z wyjaśnieniami. To opalona, osolona, uwędzona i ugotowana głowa owcy. Właściwie to połowa głowy. Czaszka jest bowiem dzielona na dwie części, tak by łatwiej było dostać się do wszystkich zawartych w głowie „smakołyków”.

 

Kiviak

Kolejna potrawa z dalekiej północy. Kiviak spożywany jest przez Grenlandczyków w okresie świąt Bożego Narodzenia. Jest wyjątkowa potrawa, po pierwsze dlatego, że jej wykonanie zajmuje aż pół roku, po drugie spożywa się ją na zewnątrz. Co jest w niej takiego niezwykłego?
Kiviak przygotowywany jest z ptaków z gatunku alki, które są obdzierane z pierza, a następnie zawijane w foczą skórę. Całość zakopuje się w ziemi lub chowa pod kamieniami na okres około pół roku. Po tym czasie, danie jest wykopywane i rozkładające się alki są zjadane na surowo.

 

Przy tej potrawie, szwedzkie marynowane świńskie nóżki, czy Południowo Afrykańskie prażone larwy motyli raczej nie robią na nikim żadnego wrażenia. Zanim jednak będziemy się wykrzywiać i myśleć z obrzydzeniem na temat tych potraw pamiętajmy, że jest to ważny element tradycji z obszarów, z których pochodzą. Nie wolno więc nam tego krytykować, a co najwyżej unikać Grenlandii jako celu bożonarodzeniowej wycieczki.